„Tylko ten kto wędruje, odnajduje nowe ścieżki.” Przysłowie norweskie
W dniu 11.09.2020 roku grupa dwunastu uczestników wraz z instruktorami Warsztatu Terapii Zajęciowej w Janowicy – placówki Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Łęcznej udali się na „wycieczkę w czasie” do Muzeum Wsi Lubelskiej do Lublina.
Wszyscy chętnie wzięli udział w blisko dwu godzinnej wędrówce ścieżkami po terenie muzeum. Całość była urozmaicona opowiadaniami pani przewodnik na temat zwiedzanych budynków, terenów, zwierząt. Uczestnicy oraz instruktorzy z wielkim zaciekawieniem słuchali informacji o mijanych zabytkach, zadając wiele pytań i komentując zdobytą wiedzę. Wśród zwiedzanych obiektów były:
Stare chaty, budynki gospodarcze
Dworek
Kapliczki, kościół, cerkiew
Ratusz, sklepy, fryzjer, restauracja i wiele innych
Sporą atrakcją był stary wóz strażacki, przy którym robiono wiele pamiątkowych zdjęć.
Po drodze można było spotkać kozy, kuce, kury i inne zwierzęta zamieszkujące muzeum. Grupa przez całą wędrówkę poznawała historię jak żyli ludzie w dawnych czasach, co jedli i pili, jak spędzali wolny czas, czym się zajmowali.
Na koniec wycieczki uczestnicy zwiedzili ponad 100-letni młyn, poznając tym samym, na czym polegała tam praca i jakie dawała korzyści. Grupa po raz kolejny pokazała dojrzałość i podziękowała Pani Marzenie, naszej przewodnik, za oprowadzenie ich po tak pięknym miejscu. Każdy był zadowolony ze spędzonego czasu:
Magda P. – Było bardzo fajnie, podobały mi się stare domy, ul na drzewie, kozy. Była ładna pogoda i smaczna pizza
Rafał K. – Bardzo podobały mi się stare budynki, szkoły, sklepy, ratusz, kapliczka, cerkiew, duży wiatrak i wóz strażacki gdzie zrobiłem sobie kilka zdjęć z przyjaciółmi i Panią Marzenką. Fajny był kuc, szkoda, że nie można było na nim pojeździć.
Marcin Sz. – Było bardzo miło, ładna pogoda, fajny spacer i dużo do oglądania. Pizza była super i bardzo ładne, fajne kelnerki.
Marcin R. – Było super, zwiedzaliśmy i robiliśmy zdjęcia, spotkałem nawet swojego kolegę. Fajnie też było w zamku szkoda, że nie weszliśmy do środka.
Kasia P. – Było super, miło i kolorowo, dużo oglądałam i rozmawiałam z innymi.
W drodze powrotnej trzeba było napełnić brzuchy po wyczerpującej przygodzie. Po zwiedzeniu dziedzińca zamku, jednogłośnie padła decyzja o pójściu do pizzerii. Tam czekało kilka rodzajów pizzy, więc każdy znalazł coś dla siebie. Wszyscy najedli się do syta, nikomu nie zabrakło, a wręcz przeciwnie zostało kilka kawałków, które zabrano w drogę powrotną. Grupa podziękowała za przygotowany posiłek i udała się w podróż do domu.
„Podróże to jedyna rzecz, na którą wydajemy pieniądze a stajemy się bogatsi.”
P. Maj, S. Majcher
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz