Pomóż nam wybudować mieszkania chronione

Pomóż nam wybudować mieszkania chronione

środa, 2 czerwca 2010

Szkolimy Kobiety!

Uroczyste zakończenie projektu

Dnia 24 maja odbyły się wizyty studyjne i podsumowany został Projekt „Dla zdrowia i urody życia II”. Projekt realizowany przez Lubelskie Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych - Sejmik Wojewódzki w okresie od 01 czerwca 2008 do 31 maja 2010 - ze środków POKL – działanie 6.1.1.


    W projekcie wzięło udział 40 kobiet z terenu powiatów:
  • lubartowskiego,

  • lubelskiego,

  • puławskiego,

  • świdnickiego

  • oraz miasta Lublin.


Koszt projektu 999 985,00zł



Celem projektu było podniesienie poziomu aktywności zawodowej, zdolności do zatrudnienia matek wychowujących dzieci niepełnosprawne, stworzenie warunków dla rozwoju umiejętności, samodzielności i aktywności zawodowej.

Koordynatorem projektu była pani Lidia Depta. Realizacja projektu wymagała zatrudnienia 9 pracowników.


Beneficjenci projektu uczestniczyli w szkoleniach:
  • Działalność gospodarcza

  • Pozyskiwanie środków finansowych na prowadzenie działalności gospodarczej

  • Sprzedawca i obsługa kas fiskalnych

  • NGO – działalność – projekty – finansowanie

  • Księgowość

  • Specjalista ds. administracyjno - biurowych

  • Kosmetyka – stylistyka

  • Warsztaty psychologiczne, autoprezentacja oraz aktywne metody poszukiwania pracy

  • Obsługa klienta

  • Florystyka z obsługą kasy fiskalnej

  • Kurator

  • Mediator

  • Negocjator

  • Kurs prawa jazdy

  • Doradztwo indywidualne


W sklepie pani Małgorzaty.
Program wyjazdu studyjnego:
Dla zdrowia i urody życia II

  1. Spotkanie beneficjentów w LFOON na ulicy Racławickiej w Lublinie, wyjazd do Nałęczowa

  2. WTZ Nałęczów – Kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej w Nałęczowie pani Małgorzata Stasiak – Toruń przedstawiła beneficjentkom projektu instruktorów i ich pracę z osobami niepełnosprawnymi w pracowniach – kulinarnej, poligraficznej, stolarskiej, ceramicznej, krawieckiej.

  3. Sklep pani Małgorzaty Stachury – wizyta w wielobranżowym sklepie, beneficjentka poprzedniej edycji projektu „Dla zdrowia i urody życia” mówiła o swoim miejscu pracy (samozatrudnienie).

  4. Gospodarstwo agroturystyczne pani Bogumiły Szyszkowskiej, prezentacja gospodarstwa, omówienie etapów tworzenia gospodarstwa.

  5. Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej.

  6. Obiad.

  7. Prelekcje.

    • Pan Driusz Jaremek – WUP Lublin

    • Pani Małgorzata Stachura – uczestniczka poprzedniej edycji projektu

    • Pani Bożena Gruszecka – MUP Lublin

    • Pani Maria Lisek - Zięba - PSOUU Koło w Łęcznej

  8. Relaks – grota solna.

  9. Uroczysta kolacja.

  10. Powrót do Lublina.



W Nałęczowie.

Gospodarstwo Agroturstyczne.
Wizyty studyjne, prelekcje, szkolenia umożliwiły uczestniczkom projektu poznać sposoby i zdobyć wiedzę, która potrzebna jest aby stworzyć dla samej siebie miejsce pracy, jak radzić sobie z zawiłością różnych przepisów, gdzie szukać pomocy. Podczas spotkań był czas także na rozmowy, wymianę spostrzeżeń oraz rozwiewanie wątpliwości w kwestiach związanych z samozatrudnieniem. Panie wymieniały się pomysłami, wiedzą, doświadczeniem, mogły na przykładach koleżanek poznać różne sposoby radzenia sobie z problemami.


Ten pożegnalny wyjazd nie kończy działania projektu, ponieważ wyposażone w odpowiednią wiedzę, umiejętności i narzędzia uczestniczki, zdolne do wejścia na rynek pracy, będą dalej się rozwijać i podnosić swoje kompetencje.


Życzę wszystkim sukcesów w realizacji życiowych planów.

Maria Lisek-Zięba

wtorek, 1 czerwca 2010

Warsztaty Artystyczne - Tata

Warsztaty Artystyczne - Tata – Węgry

W dniach 10 - 14 maja 2010, uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej z Janowicy PSOUU Koło w Łęcznej, jako jedyni z Polski na zaproszenie Węgierskiego Stowarzyszenia Warsztatów Sztuk Specjalnych (Hungarian Special Arts Workshop Association) z Egeru uczestniczyli w warsztatach artystycznych. Warsztaty odbyły się niewielkim mieście na północ od Budapesztu – Tata.

W czasie podróży do miejsca warsztatów grupa zatrzymała się w Dukli na obiedzie oraz uczestniczyła w liturgii Mszy Św. w kaplicy św. Jana.

Dukla - miejscowość w powiecie krośnieńskim (województwo podkarpackie). Zabytkowy kościółek to obiekt jednonawowy z prezbiterium zamkniętym trójbocznie, parą kopułowych kaplic przy nawie, przedsionkiem od zachodu i przybudówkami zakrystyjnymi przy prezbiterium kratami z herbami Mniszchów. Ołtarz główny rokokowy wykonany według projektu Piotra Polejowskiego w latach 1772-73, z czterema kolumnami dźwigającymi przerwany przyczółek, rzeźbionymi personifikacjami trzech cnót teologicznych: Wiary, Nadziei i Miłości oraz rzeźbą św. Marii Magdaleny jako pokuty, wykonanymi przez Jana Obrockieg. Dwa ołtarze boczne: prawy, z obrazem św. Antoniego i rzeźbami proroków oraz aniołów w zwieńczeniu, lewy, z obrazem Wizja św. Jana z Dukli a w zwieńczeniu z gołębicą w glorii i rzeźbami aniołów. Ambona z lat 70-tych XVIII w., z rzeźbami czterech ojców kościoła: Augustyna, Hieronima, Ambrożego i Grzegorza Wielkiego na korpusie oraz rzeźbą Chrystusa Dobrego Pasterza na baldachimie.
Dukla stała się miejscem pielgrzymek. Ojciec św. Jan Paweł II osobiście kanonizował dukielskiego rodaka 10 czerwca 1997 r. Miejsce kultu św. Jana to Pustelnia św. Jana. Pustelnia ta mieści się w tzw. Puszczy nad Trzcianą.. Poniżej kaplicy cudowne źródełko a w lesie stacje drogi krzyżowej.
Święty Jan z Dukli urodził się w 1414 roku na przedmieściach Dukli. W młodości opuścił dom rodzinny zaczął wieść życie pustelnicze w okolicznych lasach. Następnie wstąpił do klasztoru OO. Franciszkanów w Krośnie, a po paru latach przeniósł się do Lwowa. W 1463 roku przeniósł się do Bernardynów, którzy prowadzili surowszy tryb życia. Zmarł w 1484 roku we Lwowie. Niemal od momentu śmierci został otoczony kultem. Jego wstawiennictwu przypisuje się różne cuda, między innymi dwukrotne uratowanie Lwowa od nieprzyjacielskich najazdów: mołdawskiego i kozackiego. Beatyfikowany w 1773 roku a kanonizowany w 1997 roku, przez Jana Pawła II. Relikwie św. Jana znajdują się w klasztorze OO. Bernardynów w Dukli, które trafiły tu z Lwowa w 1974 roku.
Pustelnicze życia św, Jana z Dukli owiane jest tajemnicą, gdyż nie znajduje potwierdzenia w żadnych pisanych źródłach. Wg legendy około 1768 roku św. Jan objawił się we śnie Marii Amelii z Bruhlów Mniszchowej, właścicielce Dukli, polecając jej wybudować na miejscu swej pustelni kaplicę. Rok później odbyło się poświęcenie kaplicy. Dokładnie 15 sierpnia 1769 roku, z Dukli do pustelni św. Jana ruszyła dwutysięczna pielgrzymka.


Dziesięciu podopiecznych razem z opiekunami - instruktorami uczestniczyło w następujących zajęciach:

  • Fotograficznych

  • Wikliniarskich

  • Batiku

  • Ręcznego wyrobu świec,

  • Stolarskich

  • Tkackich

  • Decoupage

  • Patchwork



W warsztatach ponadto brali udział podopieczni z węgierskich stowarzyszeń działających na rzecz osób niepełnosprawnych, grupa ze Słowacji, w sumie ponad 100 osób. Zajęcia warsztatowe prowadzone były przez kadrę węgierską. Pomimo bariery językowej uczestnicy świetnie sobie radzili na zajęciach. Organizator warsztatów prezes Zsolf Asztalos dokonał uroczystego otwarcia i zakończenia warsztatów. Poszczególne grupy dostały od organizatorów i władz miasta Tata pamiątkowe albumy.

Uczestnicy z uśmiechami na twarzach zdobywali nowe umiejętności. Integrowali się poprzez wspólną naukę, posiłki, spacery i rozmowy z niepełnosprawnymi z Węgier i Słowacji. W ostatnim dniu pobytu odbyło się uroczyste zakończenie zajęć warsztatowych. Wykonane prace podczas zajęć zostały zaprezentowane w dniu zakończenia warsztatów. Wykonawcy prac mogli je zabrać do swoich placówek. Zaangażowaniem w pracę na zajęciach z fotografii cyfrowej wyróżniała się Magda Kanadys, która została ochrzczona naszym fotoreporterem. Podczas wspólnych spotkań wszystkich warsztatowiczów, prowadzących i organizatorów Łukasz Lisek swoim pięknym śpiewem w języku polskim, angielskim i rosyjskim wzbogacił atmosferę. Zachwycona publiczność nagradzała solistę gromkimi brawami. Udało nam się nawiązać nowe kontakty z grupą słowacką – chętnie wymienialiśmy się doświadczeniami w pracy z osobami niepełnosprawnymi.

Wypowiedzi uczestników wyjazdu:

  • Paweł M – ...tak bardzo się cieszę że mogłem po raz kolejny pojechać z kolegami i koleżankami za granicę. Warsztaty były super.

  • Paweł K – ...pierwszy raz w ogóle wyjechałem od mamy, podobało mi się .

  • Waldemar S – ...jestem zadowolony że uczestniczę w zajęciach w WTZ , dzięki temu mogę wyjeżdżać , poznawać innych, uczyć się nowych rzeczy. Ciężkie były zajęcia z wikliną .

  • Magda K – ...fotografia to moja nowa pasja, bardzo mi się podoba. Fotografowała nie tylko ludzi ale kwiaty, zwierzęta, zajęcia .

  • Łukasz L – ...bardzo podobały mi się zajęcia w plenerze, teraz jestem fotografem, podoba mi się robienie zdjęć.

  • Daniel L – ...trochę trudno było na początku pojąć jak wyplatać, to nowe zajęcie jest bardzo ciekawe.

  • Kasia K – ...przecież my u siebie możemy też robić takie rzeczy, to nie jest trudne, tylko czy się pani kierownik zgodzi (świece)

  • Jola F – ...cieszę się że mogłam nauczyć się nowych rzeczy. Miała pani ze mną kłopot i nie pojadę z wami więcej ( Jola miała swoje „humory” w czasie posiłków)

  • Andrzej K – ...cieszę się że mogłem się nauczyć wyplatać koszyczki z wikliny. W domu jak bym siedział nie miałbym możliwości poznawać tego wszystkiego.

  • Mariusz B instruktor – ...w czasie warsztatu poznałem pewne tajniki fotografii, wykorzystam to w przyszłości. Cieszę się że prace naszej grupy były omawiane jako jedne z ciekawszych a umieszczenie ich na wystawie świadczy o dobrym ich wykonaniu.

  • Wiola J - instruktor – ...bardzo sobie cenię ten wyjazd, dla mnie- to nowe doświadczenie , inne warunki - komunikacja z organizatorami i prowadzącymi warsztaty poprzez wolontariuszkę w języku angielskim, pełna odpowiedzialność za podopiecznych.



Prawie nie odczuliśmy utrudnionego kontaktu z prowadzącymi warsztaty, choć prowadzone były wyłącznie w języku węgierskim. Pani instruktor Wioleta dzięki doskonałej znajomością języka angielskiego świetnie spełniła rolę tłumaczki podczas wyjazdu.

W czasie wolnym od zajęć, opiekunowie mieli możliwość obserwacji podopiecznych w różnych sytuacjach – wyjście do sklepu, w kawiarni, zabawa, zwiedzanie miasta – Tata.

Tata miasto w północnych Węgrzech - leży u podnóża wzgórz Gerecse, 70 km na północny zachód od Budapesztu, posiada ponad 150 źródeł krasowych, zasilającym dwa jeziora, kilka stawów i kanały, nad którymi rozwinęła się miejscowość. Tereny te były atrakcyjne już dla ludzi pierwotnych, o czym świadczą zgromadzone w miejscowym muzeum bogate znaleziska z epoki kamienia i brązu, nie mówiąc o czasach Celtów i Rzymian. W XIV w. Tata było już miastem. Wtedy też wzniesiono zamek, który wkrótce, za Zygmunta Luksemburczyka, stał się ulubioną siedzibą królewską, często odwiedzaną przez obce poselstwa. Maciej Korwin uczynił z zamku renesansowy pałac myśliwski. W czasach wojen z Turkami Tata było twierdzą kresową, po czym podupadło. Od XVIII w. miasto należało do Esterházych, którzy rozbudowali je w magnacką siedzibę z nowym barokowym pałacem i centrum, zaprojektowanym w całości przez słynnego Jakaba Fellnera. Do Tata sprowadzono osadników niemieckich (ich potomkowie do dziś zachowują swe tradycje). Powstały liczne młyny wodne, rozwinęło się rzemiosło. Zamek stoi na brzegu jeziora w miejscowości Tata Öreg. Gotycki zamek z czterema narożnymi wieżami na lewym brzegu. Zamek składa się z dwóch budynków. W jednym skrzydle zamku jest kaplica. Na parterze są znaleziska archeologiczne z pobliskiego Roman rozliczenia z dawnego opactwa benedyktyńskiego. Wokół zamku jest rów z wodą .


Nasi węgierscy przyjaciele zaprosili nas na kolejne warsztaty - muzyczno teatralne (jeszcze w tym roku). Do października mamy czas na uczenie się języka angielskiego, albo dla ambitnych - węgierskiego .

Dziękujemy za mile spędzony czas nie tylko w czasie zajęć ale i po zajęciach. Serdeczne podziękowania składamy:

  • prezesowi Węgierskiego Stowarzyszenia Pana Zsolfa Asztalosa - za zaproszenie naszej grupy,

  • rodzicom naszych podopiecznych - za partycypowanie w kosztach wyjazdu,

  • węgierskiej wolontariuszce Pani Dori Zsupos - za opiekę.



Maria Lisek-Zięba

poniedziałek, 31 maja 2010

Europejskie Spotkanie Przyjaciół

XIII Koncert Radości i Nadziei
Europejskie Spotkanie Przyjaciół


Wszyscy mamy prawo do rekreacji i wypoczynku oraz udziału w kulturze. Osoby z niepełnosprawnością intelektualną są często bardziej wrażliwe i utalentowane niż inni ludzie, czego dowodem były prezentacje artystyczne na XIII Koncercie Radości i Nadziei. Pod takim hasłem, w dniach 19-21 maja 2010 w Nidzicy odbył się koncert, podczas którego spotkały się zespoły i soliści z Kół PSOUU, DPS.


W koncercie wzięły udział między innymi grupy z Biskupca, Ełku, Mikołajek, Miszewa, Olsztyna, Nidzicy, Ostródy, Elbląga oraz Ukrainy. Koncert dedykowany był:
1.Patronowi Ośrodka PSOUU w Nidzicy – Janowi Pawłowi II w 90 rocznicę urodzin i V rocznicę odejścia.
2.Uczestnikom sztafety sportowej wyjeżdżającej do Andory (Hiszpania, Portugalia, Monako) promującej piękno Ziemi Warmińsko-Mazurskiej



Nidzica położona jest w południowej części województwa warmińsko-mazurskiego nad rzeką Nidą.

Spotkanie odbywało się w Sali Rycerskiej Zamku w Nidzicy. Koncert poprzedzony był otwarciem wystawy prac artystycznych osób niepełnosprawnych. Gościem spotkania była wiceprezes Zarządu Głównego PSOUU w Warszawie Pani Stanisława Syller.




Nasza grupa liczyła 13 osób – para uczestników WTZ w Janowicy Ela Jaszuk i Daniel Leus zaprezentowała się w tańcu, w występie solowym – Łukasz Lisek. Nasi artyści pojechali z osobami towarzyszącymi: Małgosią Plewik, Anią Szalast, Kasią Piasecką, Waldkiem Szawrońskim, Madzią Kanadys i Kasią Kozdrą.


Program pobytu w Nidzicy
Pierwszy dzień


  • Wystawa prac

  • Koncert

  • Pokaz ognia

  • Dyskoteka


  • Drugi dzień

  • Wyjazd nad jezioro Omólew

  • Prezentacja psów - rasa Nowofundland (Nowofundland znany jest ze swojej życzliwości, delikatności i łagodności - zwłaszcza w stosunku do ludzi. Jest to pies ratowniczy pracujący w wodzie, jak również pies zaprzęgowy używany do transportu ciężkich ładunków - obecnie wyłącznie sportowo)
  • Łowienie ryb

  • Pływanie łodziami po jeziorze

  • Pieczenie kiełbasy

  • Powrót do OREW (ośrodek Rehabilitacyjno Edukacyjno Wychowawczy)

  • Wyjazd do wioski garncarskiej – Kamionka

  • Wesele mazurskie – przygotowane między innymi przy udziale społeczności Kamionki, dużego zaangażowania Pani Sołtys Zofii Dawidson - Kamionka, mała licząca 65 mieszkańców osada, od lat współpracuje z nią Nidzickie koło PSOUU (znana jako wioska garncarska)
  • Prezentacje artystyczne

  • Wspólna zabawa


  • Trzeci dzień

  • Pożegnanie

  • Wyjazd grup do domu



W czasie spotkania w Nidzicy nie zabrakło przedstawicieli władz samorządowych uczestniczących w spotkaniach. Opiekunowie poszczególnych grup nawiązywali nowe kontakty, wymieniali się doświadczeniami, mówili o swoich doświadczeniach, radościach i problemach. Podopieczni też nie próżnowali - zaprzyjaźniali się, uczestniczyli w zabawie i to była prawdziwa integracja.

Obecność na koncercie Pani Wice Prezes Zarządu Głównego była wspaniałą okazją do rozmów na temat finansowania działalności placówek kół PSOUU i nie tylko. Pani Prezes ze zrozumieniem jak „Dobra Matka” słuchała o radościach i problemach z jakimi borykają się koła w terenie – dziękujemy za okazane zrozumienie i wsparcie duchowe.

Koło w Nidzicy to duży zakład pracy –zatrudnia ponad 100 pracowników w różnych placówkach. Prowadzi placówki dla dzieci – OREW, dla młodzieży i dorosłych – WTZ,ŚDS, Hostel, Mieszkania treningowe. Aby zwiększyć bazę lokalowa i zapewnić wysoki standard świadczonych usług nidzickie koło prowadzi budowę nowych obiektów.

Dziękujemy Pani Ewie Gałce – przewodniczącej a zarazem dyrektorowi OREW w jednej osobie za mile spędzone chwile za umożliwienie poznania pracy placówek i przede wszystkim za zaproszenie nas na „świętowanie”. Dziękujemy wszystkim pracownikom
i wolontariuszom.


Do zobaczenia za rok!
Maria Lisek-Zięba

Zapraszamy do fotogalerii z wyjazdu do Nidzicy!

poniedziałek, 24 maja 2010

Pomóżmy lubelskim powodzianom!

Szanowni Państwo!


Nasze Warsztaty biorą udział w akcji, w ramach której zbierane są dary rzeczowe dla rodzin poszkodowanych przez powódź z gmin Lubelszczyzny. W ich imieniu bardzo prosimy o wsparcie.


Potrzebne są: woda butelkowana, konserwy, lekarstwa, pieluchy, bielizna, materace, koce, pościel i odzież dla dorosłych i dla dzieci.


Wszystkich chętnych proszę o przekazanie darów do placówki w Janowicy lub do siedziby PSOUU Koło w Łęcznej, przy ulicy Świętoduskiej 2 w Łęcznej - jak najszybciej!

Przewożenie darów do Lublina nastąpi w środę – 26.05.2010.

Za okazaną pomoc z góry dziękujemy!

Wycieczka do Nidzicy


W dniach 20 - 22 maja uczestnicy WTZ w Janowicy wzięli udział w XIII Koncercie Radości i Nadziei w Nidzicy. Organizatorem wydarzenia było Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym Koło w Nidzicy.

W koncercie, wśród innych zaproszonych artystów udział wzięli Łukasz Lisek - wokalista zespołu Figiel z WTZ w Janowicy oraz Daniel Leus i Elżbieta Jaszuk - w układzie taneczno - muzycznym - "Podziękowanie". Podopiecznym towarzyszyła duża grupa kibicujących uczestników Warsztatów, którzy mieli okazję sprawdzić swoją samodzielność z dala od rodziców, zobaczyć jak pracują koleżanki i koledzy w innych placówkach w kraju, oderwać się na chwilę od codziennej rutyny.

Zapraszamy do naszej galerii zdjęć z wyjazdu!

Napisali o nas!


W najnowszym numerze miesięcznika łatwej lektury "Ty i Świat" opublikowano artykuł przedstawiający sylwetkę naszego solisty - Łukasza Liska. Serdecznie dziękujemy za tę możliwość promocji działań, zarówno Łukasza na polu artystycznym jak i placówki.

Pozdrawiamy autorów artykułu!

czwartek, 20 maja 2010

Obóz na Węgrzech zakończył się!






W miniony piątek grupa 10 uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej w Janowicy, wraz z trzema opiekunami szczęśliwie wróciła z międzynarodowych artystycznych warsztatów rękodzielniczych w Tata na Węgrzech, które odbyły się dniach 10 - 14 maja.

Podopieczni WTZ w Janowicy spędzili czas na zajęciach fotograficznych, wikliniarstwie, batiku, decoupage i ręcznym wyrobie świec. Uczestnicy z uśmiechami na twarzach zdobywali nowe umiejętności. Integrowali się poprzez wspólną naukę, posiłki, spacery i rozmowy z niepełnosprawnymi z Węgier i Słowacji.

Zaangażowaniem w pracę na zajęciach z fotografii cyfrowej wyróżniła się Magda Kanadys, która została ochrzczona naszym fotoreporterem. Niezawodna okazała się także z jeszcze jednego powodu, otóż dzięki jej kulinarnemu przygotowaniu, wszyscy mogli delektować się herbatą i kawą przez nią przygotowywaną.

Podczas wspólnych spotkań wszystkich warsztatowiczów, prowadzących i organizatorów Łukasz Lisek swoim pięknym śpiewem w języku polskim, angielskim i rosyjskim wzbogacił atmosferę. Zachwycona publiczność nagradzała solistę gromkimi brawami. Podczas jednego ze spotkań oglądaliśmy występy taneczne węgierskich zespołów i uczestniczyliśmy w zabawie karaoke.

Pani Maria, która jest najlepsza w nawiązywaniu nowych kontaktów wymieniała się swoimi bogatymi doświadczeniami z grupą Słowaków.

Choć podczas pobytu aura była deszczowa, swoim humorem i żartami rozbawiał naszą grupę pan Mariusz i pan Jurek. Dzięki nim, codziennie mieliśmy słoneczne nastroje!